lokalizatory GPSsprzęt telematycznymonitoring pojazdów GPS

Jaki lokalizator GPS do floty: OBD, CAN czy FMS

Lokalizator GPS do floty, naczepy, maszyny budowlanej i samochodu służbowego: cztery klasy urządzeń, do czego pasują i co decyduje o wyborze.

Zespół Asset Track · · 6 min czytania
Cztery klasy urządzeń GPS dobrane do typów pojazdów: osobowy, ciężarowy, naczepa i maszyna budowlana.

W cenniku wszystkie urządzenia wyglądają podobnie: pozycja, prędkość, przebieg, alerty. Różnice zaczynają się wtedy, gdy pojazd nie jest samochodem osobowym, a pytanie brzmi inaczej niż „gdzie jest”.

Dobór sprzętu ma dwa wejścia. Pierwsze to typ pojazdu — bo od niego zależy, skąd urządzenie weźmie zasilanie i dane. Drugie to pytanie, na które system ma odpowiedzieć — bo od niego zależy, ile sygnałów w ogóle trzeba zbierać. Kolejność jest ważna: urządzenie dobrane tylko do pojazdu zwykle działa, ale nie odpowiada na nic poza lokalizacją.

Cztery klasy urządzeń

Cztery klasy urządzeń GPS: OBD, przewodowe, z magistralą CAN i FMS oraz autonomiczne bateryjne.

Tracker OBD. Wpinany w gniazdo diagnostyczne, montaż w kilka minut bez warsztatu. Daje pozycję, przebieg, zapłon, a w części pojazdów także podstawowe dane z komputera. Zalety: zero ingerencji w instalację, łatwy demontaż przy zwrocie z leasingu. Wady: widoczny, łatwy do wypięcia, w części pojazdów gniazdo jest zajęte albo źle umiejscowione.

Urządzenie przewodowe. Montowane na stałe, zasilane z instalacji, ukryte pod deską rozdzielczą. Ma wejścia cyfrowe i analogowe, więc można do niego podłączyć czujniki: paliwa, temperatury, otwarcia drzwi, przycisk trybu prywatnego. To standard dla flot, które chcą czegoś więcej niż mapy.

Urządzenie z obsługą CAN i FMS. Ta sama klasa co wyżej, plus odczyt magistrali pojazdu. W ciężarówce daje dostęp do zużycia paliwa, przebiegu, obrotów, wagi na osiach, kodów błędów, a przy odpowiedniej konfiguracji także do interfejsu tachografu. Montaż warsztatowy, zwykle bezinwazyjny (czytnik indukcyjny), ale wymagający wiedzy o konkretnym modelu pojazdu.

Urządzenie autonomiczne. Własna bateria, brak połączenia z instalacją pojazdu, raportowanie kilka razy na dobę zamiast co kilkadziesiąt sekund. Do naczep, kontenerów, agregatów, maszyn i wszystkiego, co nie ma stacyjki. Żywotność baterii liczy się w latach, ale kosztem częstotliwości raportowania.

Samochód osobowy i dostawczy służbowy

Najprostszy przypadek i najczęstszy błąd: kupienie pod niego sprzętu, który potrafi dziesięć razy więcej, niż flota kiedykolwiek wykorzysta.

Do rozliczenia kilometrów, ewidencji przebiegu i podstawowej kontroli tras wystarcza tracker OBD albo proste urządzenie przewodowe. Decyzję między nimi podejmuje się zwykle na podstawie trzech rzeczy: czy pojazd jest w leasingu i wróci do dealera, czy kierowcy mają powód do wypinania urządzenia, oraz czy potrzebny jest przycisk trybu prywatnego.

Ostatni punkt jest wymogiem praktycznym, nie technicznym: jeżeli firma dopuszcza jazdy prywatne, kierowca musi mieć możliwość przełączenia pojazdu w tryb bez zapisu trasy, a to oznacza urządzenie z wejściem na przycisk. Kontekst prawny opisujemy przy GPS w samochodzie służbowym a RODO, a wpływ na ewidencję — przy ewidencji przebiegu pojazdu z danych GPS.

Ciężarówka: CAN, FMS i tachograf

Tu decyduje to, co ma być mierzone poza pozycją.

Paliwo. Dwie drogi. Odczyt z CAN jest bezinwazyjny i pokazuje to, co widzi komputer pojazdu — dobrze nadaje się do liczenia zużycia. Czujnik zanurzeniowy w zbiorniku mierzy poziom bezpośrednio i jest dokładniejszy przy wykrywaniu spuszczania, ale wymaga wpięcia i kalibracji. Flota, która ściga ubytki, zwykle kończy na czujniku; flota, która liczy średnie spalanie, wystarcza z CAN.

Tachograf. Odczyt plików DDD wymaga urządzenia obsługującego interfejs tachografu i konfiguracji po stronie samego tachografu. Nie każde urządzenie FMS to potrafi, a proste OBD nie potrafi nigdy. Szczegóły przy pobieraniu danych z tachografu.

Styl jazdy. Dane z CAN dają obroty, bieg jałowy i użycie hamulca silnikowego — czyli materiał do oceny eco-drivingu, którego sam akcelerometr nie zastąpi.

Montaż w ciężarówce jest zawsze warsztatowy i zawsze trwa dłużej niż w osobówce. To różnica w harmonogramie wdrożenia, nie tylko w cenie.

Naczepa, przyczepa, kontener

Problem jest jeden: brak zasilania. Rozwiązania są dwa.

Urządzenie autonomiczne z baterią. Raportuje co kilka godzin, żyje 3–5 lat, montaż na magnesie albo na śrubach w kilkanaście minut. Odpowiada na pytanie „gdzie stoi naczepa” i „czy ruszyła w nocy”. Nie odpowiada na „jaką trasą pojechała”.

Urządzenie zasilane z EBS. Jeżeli naczepa ma instalację EBS, można z niej zasilić urządzenie i dostać ciągłą pozycję, a przy odpowiednim module także dane o obciążeniu osi i zużyciu klocków. Droższe i wymaga montażu warsztatowego.

Osobny przypadek to chłodnia: tam do urządzenia dochodzi rejestracja temperatury z czujników w komorze, a często również wymóg raportu dla odbiorcy towaru. To nie jest funkcja urządzenia lokalizacyjnego, tylko osobny czujnik i osobna konfiguracja alertów.

Maszyny budowlane i sprzęt bez stacyjki

Koparka, walec, agregat, zagęszczarka, kontener socjalny. Przebieg nie ma tu znaczenia — liczą się motogodziny i ruch poza godzinami pracy.

Urządzenie musi znieść wibracje, wahania napięcia i pracę w temperaturze, w której elektronika samochodowa się poddaje. Praktycznie zawsze ma własną baterię podtrzymującą, bo instalacja maszyny bywa odłączana. Dwa sygnały, na których opiera się cały sens wdrożenia:

  • czujnik pracy silnika — godziny pracy do rozliczenia wynajmu i do planowania przeglądów według motogodzin, a nie kilometrów,
  • wykrycie ruchu przy wyłączonym silniku — maszyna ładowana na lawetę w nocy to jedyny alert, który zwraca koszt urządzenia w jednym zdarzeniu.

Czego nie ma w specyfikacji, a rozstrzyga o wdrożeniu

Pięć rzeczy, które warto ustalić przed zamówieniem, bo po zamówieniu są już tylko kosztem:

Kto montuje i gdzie. Montaż warsztatowy oznacza pojazd wyłączony z pracy na kilka godzin. Przy flocie piętnastu aut to nie jest pytanie techniczne, tylko pytanie o harmonogram.

Czyja jest karta SIM i co z roamingiem. Pojazdy jeżdżące za granicę potrzebują pakietu, który tam działa. Urządzenie bez transmisji zbiera dane do bufora, ale nie wysyła ich — i o tym dowiadujemy się po miesiącu.

Czy urządzenie jest kupowane, czy w abonamencie. Od tego zależy, co się stanie przy zmianie dostawcy i kto jest właścicielem sprzętu w pojeździe. Rozkład kosztu na obie ścieżki pokazujemy na stronie cennika.

Co przy zwrocie pojazdu z leasingu. Demontaż i przywrócenie stanu instalacji to praca, która ma swój koszt. Dla flot rotujących co 3 lata to pozycja, która wraca regularnie.

Czy dostawca umie skalibrować to, co sprzedał. Czujnik paliwa bez kalibracji daje liczby, którym nie można ufać. Kalibracja to procedura na kilka godzin z tankowaniem kontrolnym, nie ustawienie w panelu.

Jak dobrać w pięć minut

Trzy pytania rozstrzygają większość przypadków:

  1. Czy pojazd ma stałe zasilanie? Nie — urządzenie autonomiczne, koniec tematu.
  2. Czy potrzebne są dane spoza pozycji? Paliwo, temperatura, motogodziny, tachograf — jeżeli tak, potrzebne są wejścia na czujniki albo magistrala, a OBD odpada.
  3. Czy pojazd wróci do leasingodawcy? Jeżeli tak, warto policzyć demontaż razem z montażem, zanim wybierze się instalację na stałe.

Czwarte pytanie zadaje się rzadziej, a jest najważniejsze przy flocie mieszanej: czy wszystkie te urządzenia mają trafić do jednego systemu. Jeżeli tak, decyduje nie marka urządzenia, tylko to, czy platforma obsługuje je wszystkie jednakowo — inaczej flota kończy z trzema panelami i jednym arkuszem, w którym ktoś to ręcznie łączy.

Podsumowanie

Nie ma jednego dobrego lokalizatora do floty. Są cztery klasy urządzeń i trzy pytania, które przypisują pojazd do właściwej. Najdroższy błąd to nie wybranie zbyt prostego urządzenia, tylko kupienie sprzętu z funkcjami, których flota nie użyje, i montowanie go tam, gdzie wystarczyłoby wpięcie w OBD.

Dobór urządzeń do konkretnej floty i montaż robimy w ramach wdrożenia monitoringu floty GPS. Najprostszy sposób sprawdzenia, czy dane urządzenie widzi to, czego potrzebujesz, to demo na jednym pojeździe — z tym samym sprzętem, który potem trafi do reszty floty.

Najczęstsze pytania

Jaki lokalizator GPS do samochodu służbowego?

Dla floty osobowej i dostawczej sprawdzają się dwa rozwiązania. Tracker OBD wpina się w gniazdo diagnostyczne w kilka minut i nadaje się do pojazdów w leasingu, z których urządzenie trzeba będzie zdjąć. Urządzenie przewodowe montuje się na stałe pod deską rozdzielczą — jest odporniejsze na wypięcie i daje dostęp do większej liczby sygnałów, ale wymaga montażu w warsztacie.

Czy lokalizator GPS działa w naczepie bez zasilania?

Tak, ale to inna klasa urządzeń. Naczepa i przyczepa nie mają stałego zasilania, więc stosuje się urządzenia autonomiczne z własną baterią, raportujące kilka razy na dobę, albo urządzenia zasilane z instalacji EBS, jeżeli naczepa ją ma. Wybór między nimi wynika z tego, czy potrzebna jest pozycja co kilka godzin, czy pełna trasa.

Jaki lokalizator GPS do maszyn budowlanych?

Do koparki, walca czy agregatu potrzebne jest urządzenie odporne na wibracje i wahania napięcia, zwykle z własną baterią podtrzymującą i czujnikiem pracy silnika. Kluczowy jest nie przebieg, tylko motogodziny i wykrycie ruchu maszyny poza godzinami pracy — to na nich opiera się i rozliczenie wynajmu, i ochrona przed kradzieżą.

Czym różni się odczyt z CAN od czujnika paliwa?

Magistrala CAN oddaje to, co pokazuje sam pojazd: poziom paliwa z komputera, przebieg, obroty, błędy, zużycie. Czujnik zanurzeniowy mierzy poziom w zbiorniku bezpośrednio i jest dokładniejszy, zwłaszcza przy wykrywaniu spuszczania paliwa, ale wymaga wpięcia w zbiornik i kalibracji. Przy flotach mieszanych stosuje się oba rozwiązania równolegle.

Czy tracker OBD wystarczy dla całej floty?

Rzadko. Wystarcza dla floty osobowej, w której potrzebna jest pozycja, przebieg i podstawowe rozliczenie. Nie wystarcza tam, gdzie liczy się paliwo w ciężarówce, temperatura w chłodni, motogodziny maszyny albo dane z tachografu — w tych przypadkach potrzebne jest urządzenie z wejściami na czujniki albo z obsługą magistrali pojazdu.

Powiązane usługi

Zobacz, jak wdrażamy to u klientów:

Powiązane artykuły

Kontakt

Porozmawiajmy o Twojej flocie

Wypełnij formularz — odezwiemy się w ciągu 24h z bezpłatną wyceną.

Zaufaj doświadczeniu

Wdrażamy monitoring GPS od 2017 roku. Ponad 15 klientów.

4M+
Pojazdów
na Wialon
170+
Krajów
zasięg SIM
99.9%
Uptime
platformy

Lub skontaktuj się bezpośrednio:

ul. Marszałkowska 115/338
00-102 Warszawa